CO WE MNIE ZMIENIŁ OKRES KWARANTANNY ?

Całe szczę­ście wszyst­ko powo­li zaczy­na wra­cać do nor­my. Na począt­ku był strach, stres, ner­wy, nie­po­kój, nie­wie­dza a tak­że bez­sil­ność czyt.wpis LINK… Czas wszyst­ko nor­mu­je… Czas przy­zwy­cza­ja do zmian, czas wszyst­ko łago­dzi.  A co we mnie zmie­nił okres kwa­ran­tan­ny ? 

CZAS RAZEM Z DZIEĆMI

Tak jak e‑lekcje na począt­ku zabie­ra­ły mi całą moją ener­gię i zapał, tak przy­szedł czas , że ogar­nę­łam i to. A teraz nie tak daw­no nauczy­ciel­ka mojej San­dry nauczy­ła się pro­gra­mu, dzię­ki któ­re­mu łączy się  z dzieć­mi i robi z nimi lek­cje. Dzie­ci są zado­wo­lo­ne , bo widzą się z całą swo­ją kla­są i są bar­dziej zdy­scy­pli­no­wa­ni ( co zauwa­ży­łam po San­drze ) i zado­wo­le­ni są też rodzi­ce, bo nie muszą tego wszyst­kie­go robić sami. 

Poza tym to dzie­ci w domu mi nie prze­szka­dza­ją , ale dodam też, że cho­dzę do pra­cy i mam odskocz­nię. A jak jestem w domu to doce­niam jesz­cze bar­dziej, to że mam dzie­ci. Pogra­my w kosza, poroz­ma­wia­my, spo­koj­nie zje­my wspól­ny posi­łek… Uwiel­biam te nasze chwi­le…

PRZEBYWANIE Z NATURĄ

Bra­ko­wa­ło mi tego bar­dzo, ale nie dla­te­go, bo nagle zamknę­li lasy , a ja aku­rat wte­dy do lasu chcia­łam jechać. My bar­dzo czę­sto jeź­dzi­li­śmy pocho­dzić po lesie. Zawsze wybie­ra­li­śmy inne miej­sca. My , jako rodzi­na bar­dzo lubi­my tak spę­dzać czas. Lubi­my kon­takt z natu­rą. lubi­my wyciecz­ki rowe­ro­we, lubi­my pozna­wać nowe  miej­sca. Gdy­by przy­szło nam wybie­rać mię­dzy zaku­pa­mi w gale­rii, a wyjaz­dem do lasu to zawsze wybie­rze­my to dru­gie ( nie tyl­ko w cza­sie pan­de­mii) . 

PRZEMYŚLANE ZAKUPY

Jak wyżej napi­sa­łam , że woli­my park niż gale­rię — to praw­da. Ale i na zaku­py też jeź­dzi­my. Jed­nak zda­łam sobie spra­wę w tym ogra­ni­czo­nym dla wszyst­kich okre­sie, jak bez­sen­sow­nie nie raz wyda­wa­łam pie­nią­dze… A bo to nowa kolek­cja wyszła i ta sukien­ka na mane­ki­nie tak ład­nie wyglą­da­ła też na mnie… Mimo, że w domu podob­nych 10 ( o nie­zbyt cie­ka­wym skła­dzie ) . Przy­znam, że w cią­gu tych dwóch mie­się­cy kupi­łam coś tyl­ko raz ! I jestem z tego powo­du bar­dzo , bar­dzo dum­na ! Teraz nim coś kupię prze­my­ślę 5 pięć razy, czy aby na pew­no mi to potrzeb­ne. Lepiej dopła­cić i kupić coś z dobrym skła­dem i mieć na lata niż kupić w sie­ciów­ce na sezon . To okres kwa­ran­tan­ny zmie­nił we mnie naj­bar­dziej. I nie jest mi z tym źle. Wie­cie ile pere­łek w swo­jej sza­fie zna­la­złam ????

A co Cie­bie nauczył okres kwa­ran­tan­ny ? 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.