PRZESTAŁAM OBWINIAĆ SIĘ O TO, ŻE…

Ogromnie się cieszę, że pewne etapy w swoim życiu mam już za sobą. Dużo łatwiej i lepiej się żyje. Jeszcze do niedawna , analizowałam to, co powiedziałam do kogoś i przejmowałam się czy ktoś nie odebrał źle wypowiedzianych przeze mnie słów. Dziś jestem bogatsza w doświadczenia i nim  coś powiem zastanowię się dwa razy lub po przeanalizowaniu sprawy , powiem przy kolejnym spotkaniu. Przestałam obwiniać się o to, że… 

-… przeleżałam pół dnia, gdy podłoga domagała się mycia , a sterta ubrań prasowania… Tu akurat to wypośrodkuję… Nienawidzę bałaganu, kurzu na meblach i brudnych podłóg. I jak z tym nie potrafię sobie poradzić, najpierw muszę posprzątać , żeby potem poleżeć. Ale dla wypośrodkowania…  Poleżę, gdy mam pomyte podłogi , a OGROMNĄ stertę ubrań do prasowania. Nie lubię prasować na raty, więc muszę mieć dzień na czas z żelazkiem. Ostatnio odkładałam prasowanie miesiąc… Ale żalu do siebie nie miałam żadnego. Więc pamiętaj , nie wymagaj od siebie za dużo 🙂

-… o mnie gadają… Kiedyś bardzo się tym przejmowałam… Dziś wychodzę z założenia, że o kimś gadać muszą, nie mają swojego życia, to żyją moim.  A najbardziej dziś mnie śmieszy, jak posłucham, gdy ktoś mówi, że czegoś nie powinnam, że nie wypada… Ludzie chyba uważają, że mają prawo mówić do innych , że coś powinnam lub też nie… 

-… nie utrzymuje bliskich  kontaktów z ludźmi, którzy odcisnęli piętno bólu w moim życiu. Kontakt ten jest albo zerwany, albo opiera się tylko na standardowym “wszystko ok ? ” . To mi w zupełności wystarcza. Nie przejmuje się już kimś takim, bo nie jest tego wart, skoro potrafił sprawić mi ból. 

-… ktoś się obraził, bo wyraziłam swoje zdanie. To jego problem , nie mój , że nie potrafi uszanować mojego zdania. Ja nikogo nie obrażam wyrażając je. Dacie wiarę , że po tekście o prezentach dla nauczycieli , obraziło się na mnie pół rodziców z klasy ? Tylko dlatego, że wyraziłam swoje ogólne zdanie, wszyscy podpięli to pod jedno… 

-… mam inne zdanie na wiele spraw, niż ludzie z mojego otoczenia. Miałam taki okres, że chcąc wpasować się w otoczenie, które miewało inne zdanie niż ja, albo się nie odzywałam, albo przyklaskiwałam… Dziś wyrażam głośno swoje poglądy i nie boję się tego. Wiele “znajomych” odeszło dzięki temu z mojego grona, tylko dlatego że moje zdanie różniło się od ich poglądów. Nie zrozumiem chyba tego nigdy jak niektórym dorosłym osobom , tak ciężko uszanować Twoje odmienne zdanie. Ty musisz się zgadzać ze wszystkim i już. Inaczej będziesz nielubiana i najgorsza… 

-… zaufałam komuś i ktoś bardzo mnie zawiódł… Kolejnej szansy już nie dostanie, ale wtedy nachodzi mnie zawsze taka refleksja czy mogę wierzyć jeszcze w szczerość i dobroć ludzką ? Obwiniałam się kiedyś , że może ja coś zrobiłam, że nie powinnam… Dziś mam to gdzieś. To kolejna dla mnie lekcja… W szczerość i dobroć ludzką wierzę, ale z dystansem i tylko raz daję szansę.

-… jestem sobą… Bo taka chcę być. Chcę przeżyć swoje życie po swojemu czy to się komuś podoba czy nie. Mimo smutku chcę mieć uśmiech, chcę widzieć jak najwięcej pozytywów, nie obrażać się o głupoty. Na starość nie chcę myśleć , że udawałam… Chcę z uśmiechem wspominać ” taka byłam”… Bo tylko oryginał się obroni 🙂 

Dobre­go dnia 

Ilo­na 

4 comments

  1. Myszka Reply

    Dokład­nie tak… Chy­ba takie cza­sy przy­szły, że wie­lu z nas uczy się zdro­we­go egoizmu…
    Ja już nie robię nic na siłę i nic aby się przy­po­do­bać komukolwiek…
    Też się prze­rze­dzi­lo w kon­tak­tach naszych ale dla mnie na plis mam wię­cej cza­su nie poświę­cam go już na mało istot­ne oso­by w naszym życiu albo na te, któ­re były tyl­ko po to aby wszyst­ko wie­dzieć a nie dawać nic od siebie…
    Teraz cała rodzi­ną oddy­cha nam się lepiej i mamy wię­cej cza­su dla siebie 

    • Bilonka Post authorReply

      to chy­ba przy­szło z wie­kiem, że woli­my mieć wię­cej cza­su dla tych któ­rzy są dla nas napraw­dę waż­ni i dla któ­rych my jeste­śmy waż­ni 🙂 oddy­cha się też od razu lepiej 🙂 Dzię­ku­ję Mysz­ko , że jesteś tu ze mną :*

  2. Anonim Reply

    Bra­wo my zga­dzam sie w 100% dla­te­go man waskie gro­no przy­ja­ciol i z rodzi­na tez sie zerwa­lo kon­tak­ty. ..no coz ‍♀️dobrze mi z tym. Pozdra­wiam ser­decz­nie. Mile­go dnia
    Aga

    • Bilonka Post authorReply

      u mnie to przy­szło z wie­kiem , że dotar­ło do mnie że wolę mieć przy sobie mniej osób, ale za to tych WAŻNYCH ! 🙂 Piąt­ka Kochana :*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.