5 NIEWŁAŚCIWYCH PYTAŃ, KTÓRYCH NIKOMU BYM NIE ZADAŁA

Pra­cu­ję , mam dom, dwój­kę dzie­ci, męża, swo­je pasje i zain­te­re­so­wa­nia. A i mam jesz­cze psa 🙂 I wol­ny czas podzie­lo­ny na wszyst­ko. Mam rów­nież przy­ja­ciół i rodzi­nę. I nie mam cza­su na zaj­mo­wa­nie się życiem innych… Stro­nię rów­nież od wypy­ty­wa­nia innych o pry­wat­ne spra­wy. No chy­ba , że ktoś sam mi o czymś opo­wia­da, to wte­dy odbie­ram to tak, że chce się ze mną tym podzie­lić. Są jed­nak pyta­nia, o któ­re nie pytam niko­go , nawet w rodzi­nie. I sama rów­nież uni­kam takich odpo­wie­dzi, jeśli są skie­ro­wa­ne w moją stro­nę… Po pro­stu uwa­żam, że jest to pew­na stre­fa, któ­rej nie powin­no się prze­kra­czać. Sza­nu­ję ją u sie­bie i sza­nu­ję u innych. 

Najbardziej popularnym wśród osób , które długo już są ze sobą czy to w związku formalnym czy też nie jest pytanie dlaczego nie macie dzieci ? Mam w swoim otoczeniu takie osoby i nigdy , przenigdy nie zapytałabym o tak prywatne sprawy. Po pierwsze , bo tak jak napisałam to jest czyjeś prywatne życie, a ja szanuję czyjeś wybory jakie by one miały nie być. Drugą bardzo istotną kwestią jest dla mnie fakt, że nigdy nie wiemy jaki tak naprawdę jest tego powód. A może być ich bardzo dużo. Wiele par, najpierw chce mieć pewną stabilizację finansową, mieszkanie, dom i wtedy przychodzi na nich odpowiedni moment. Niektórzy po prostu tego nie czują, nie chcą, chcą się skupić na sobie, swoich marzeniach, chcą podróżować, chcą żyć po swojemu. A niektórzy po prostu nie mogą… Nie potrafię wyobrazić sobie takiego bólu… Ale mogę się domyślić, ile może kosztować kogoś , gdy ktoś zada takie pytanie… 

Skoro już mowa dzieciach, to często spotykanym pytaniem jest również to kiedy następne ? Bo przecież jak jest jedno, to zaraz musi być drugie, jak jest chłopczyk to przydałaby się dziewczynka. Jak dziewczynka, to przydałby się brat. Jak jest dwójka braci, to idealnie pasowałaby siostrzyczka… I tak w kółko… A czy to jakiś schemat jest ? Czy nie ważne jest to, co ktoś chce , a jeśli nie chce to , to jest jego indywidualny wybór ? Dla mnie to oczywiste i koniec tematu. 

Świat idzie do przodu i wszystko się zmienia… Kiedy ślub ? Znacie to ? Jak kiedyś pojawiła się ciąża, to od razu musiał być ślub, no bo jak to tak… Nie po Bożemu przecież. Najpierw ślub , potem dzieci… Teraz młodzi często albo żyją w nieformalnym związku, albo biorą ślub w małym kameralnym gronie. Nie zapraszając na tą okazję , ciotków pociotków, których się nigdy nie widziało, no ale mama chce, bo to jej cioteczna siostra od strony prababci, to trzeba. Teraz zapraszają tylko tych najważniejszych. 

Ile zapłaciliście za wycieczkę, remont, kupno domu / mieszkania ? Bardzo często spotykam się z takimi pytaniami… Ale wiem już jak na nie odpowiadać. Ja takich pytań nie zadaję. Dlaczego ? Najzwyczajniej w świecie dlatego, bo w sieci teraz wszystko można znaleźć i gdyby mnie to aż tak bardzo interesowało, ile ktoś zapłacił za nowy samochód , wycieczkę zagraniczną czy nową torebkę , to po prostu wolałabym to sobie sama znaleźć niż tak wypytywać. To tak po polsku wiem. Jeden przed drugim to się lubi przechwalać , że dał tyle czy tyle. A mnie to najzwyczajniej w świecie nie interesuje. Jak ktoś chce to powiem, ja nie pytam. Mogę zapytać dokąd jadą, jakie auto, czy w jakiej okolicy dom , ale o koszt nie zapytam. Takie mam zasady 🙂 

I najlepsze pytanie ile zarabiasz ? To jest według mnie najbardziej niewłaściwe oraz najmniej etyczne pytanie . Nigdy nie zapytałam i nie zapytam nikogo z rodziny ile zarabiają… Jeśli ktoś chce i zaczyna mi mówić o swoich zarobkach , to ok… Widocznie chce się ze mną tym podzielić. Nie mniej jednak uważam, że to powinna być każdego indywidualna sprawa… Bo tak prawdę mówiąc , czy to coś zmieni w życiu pytającego ? Raczej niewiele… Ot zwykła ludzka  ciekawość… 

A Wy jaki pytań unikacie i jakich nigdy nikomu byście nie zadali ? 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.