JAK BUDOWAĆ PEWNOŚĆ SIEBIE ?

Uważam , że do wielu spraw człowiek musi po prostu dorosnąć / dojrzeć. Z moją pewnością siebie bywało różnie. W dużej mierze miało na to wpływ moje dzieciństwo, które łatwe nie było , ale o tym nie teraz. Pewność siebie niekiedy buduje się latami, ale warto. Poniżej podam Ci przykłady, które warto wprowadzać w swoje życie , aby czuć się dobrze. Mi one zdecydowanie pomogły.

Po pierwsze i najważniejsze, to musisz zrobić porządek w swojej głowie. To od Ciebie zależy jak pokierujesz swoje życie. Możesz siedzieć całymi dniami i myśleć jak to inni mają w życiu dobrze, a Ty masz tak źle, albo możesz małymi krokami coś robić. Mieszkasz w zniszczonym domu — posprzątaj go ! Od razu poczujesz się lepiej. Nie stać Cię na kupowanie ubrań w sklepie ? Idź do lumpeksu — tam możesz znaleźć ubrania za grosze , z metkami ! Nie masz dobrej pracy ? Wysyłaj cv, pytaj w końcu się uda ! I wiele , wiele innych przykładów mogę Ci podać z własnego życia…

Każdego ranka uśmiechnij się do siebie w lustrze, powiedz sobie coś miłego i powiedz do siebie , że to będzie dobry dzień. Gwarantuję Ci, że jak tak zaczniesz dzień, to będzie on dobry. Uśmiech rozkrusza każdy ból. Sprawdzałam, praktykuję codziennie do każdego, uśmiech rozwala cały system. Uśmiech rozmiękczy największego gbura. 

Potrafię. Umiem. Dziś to zrobię. Mi bardzo pomagają takie słowa. Sama sobie dodaję takiej wiary w siebie. Mimo, że mam trochę osób wokół siebie , które mi kibicują, to taka wewnętrzna wiara w siebie , to dopiero jest moc ! I planowanie bardzo mi pomaga. Ale nie chodzi mi o takie planowanie nie wiadomo czego. Ale nawet takich drobnostek jak dla przykładu jest to u mnie : jutro mam wolne to powystawiam na sprzedaż wszystkie za małe rzeczy po dziewczynach. Albo: jutro mam wolne , to nadrobię wszystkie zaległe wpisy na blogu. Pomaga bardzo. 

Samodyscyplina. Jest cudowna ! I warto ją wprowadzić w życie już dziś ! Zacznij od najmniejszych rzeczy. Wybij gdzieś z tyłu głowy tego małego diabełka, który mówi nie rób tego. Ty po prostu to zrób ! Ja tak miałam z ćwiczeniami w domu. Zaczęło mi przeszkadzać tu i ówdzie , więc postanowiłam wziąć się za ćwiczenia z internetu. Znalazłam wyzwanie 30-dniowe, które koniec końcem robiłam 42 dni! A dlaczego ? Bo były na początku wymówki, takie moje wewnętrzne… A pod koniec tak podgoniłam , że nie ważne było dla mnie czy jestem przed pracą czy po  — chcę ćwiczyć. Oczywiście potem przestałam, bo przyszły wakacje i bardzo tego żałuję, ale obiecuję się zdyscyplinować na nowo 🙂

I na koniec zalecana dla wszystkich powyżej to systematyczność. Jeśli będziesz coś robić w miarę regularnie, to zobaczysz efekty. Dla przykładu nie sprzątasz w domu tygodniami, to potem sprzątasz cały dzień i nie masz już sił. Jeśli nie ćwiczysz regularnie, to i ciało nie będzie takie o jakim marzysz. Jeśli nie czytasz regularnie, to potem ciężko będzie Ci przeczytać 2 strony, bo nie będziesz się potrafić skupić — wiem z doświadczenia 🙂

Tak­że do dzieła !

P.S. W następ­nym poście opi­szę Wam, w czym poma­ga mi pew­ność sie­bie. Jeste­ście ciekawi ? 

I na koniec chcia­łam Wam podzię­ko­wać za prze­czy­ta­nie tego arty­ku­łu. Na jego przy­go­to­wa­nie poświę­ci­łam dużo cza­su i będzie mi bar­dzo miło, jeśli dacie znać czy tekst oka­zał się dla Was war­to­ścio­wy czy cze­goś może Wam tutaj zabrakło ? Mile widzia­ne komen­ta­rze pod wpi­sem, komen­ta­rze na FB czy udostępnianie 🙂 

Dzię­ku­ję ! 

Ilo­na

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.