MAŁE DZIECI MAŁY KŁOPOT, DUŻE DZIECI DUŻY

Pamiętam , jakie usłyszałam kiedyś słowa od mojej babci, że zobaczę że małe dzieci to mały kłopot, a duże to duży. Zachodziłam w głowę, o co chodzi i wydawało mi, że babcia przesadza. Urodziłam dziecko i przypomniały mi się słowa mojej babci. I śmiałam się do siebie, że o co tej babci chodziło.

Gdy Julia była niemowlakiem to wtedy wydawało mi się, że wszystko mnie przerasta. Myślałam wtedy sobie, że teraz to ja mam przesr*** . W nocy wstawać trzeba. Dziecko płacze nie wiesz o co chodzi. Musisz zabawiać, przewijać , karmić . Musisz być całkowicie oddana, bo to maleństwo jest zdane tylko na Ciebie, no i swojego Tatę, jak taki jest. Małe dzieci to właśnie kłopot, jak będzie starsza, to zajmie się sobą, noce będzie przesypiać, ja się wyśpię. Sama zje, sama się ubierze.

Moje dziecko dorosło, a ja poznałam smak znaczenia słów, że małe dzieci mały kłopot, duże dzieci jeszcze większy. Już dobrze wiem, co to oznacza. Gdy córcia była mała to nakarmiłam ją, ubrałam w co mi się podobało, poszłam na plac zabaw , żeby się wybawiła, zrobiła sobie później drzemkę… Zupka z ugotowanych warzyw , zmiksowana na papkę , mleczko do butli, różowe spodnie i futerka, fikuśne czapki, wszystkie ubranka takie słodkie… Spacer godzinny i dziecko zasypiało… 

Jak jest teraz ? Teraz spodni jej nie kupię za 20 złotych, tylko za 120… Buty też nie za 80, a za dużo więcej. Doładuj telefon, pomóż przy lekcjach, podenerwuj się , gdy nie odbiera telefonu, a jest już po czasie , o którym powinna wrócić… Wycieczka szkolna to dobre kilka stówek mniej w portfelu. Zepsuł się telefon, więc zamiast wymienić swój smartfon na nowy kupujesz córce. Bilet miesięczny + kieszonkowe na drobne wydatki… I tak co miesiąc. 

Nie jestem jeszcze na etapie dyskotek i późnych powrotów do domu, ale wiem jak szybko mija czas na takich dyskotekach.  Życzę jej takich szaleństw , ale z głową. I sobie życzę , żebym zawsze wiedziała kiedy wróci i gdzie jest. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.