“KRAWCOWA Z PARYŻA” GEORGIA KAUFMANN

“Kraw­co­wa z Paryża”

Autor: Geo­r­gia Kaufmann

Wydaw­nic­two: Otwarte

Gatu­nek: lite­ra­tu­ra oby­cza­jo­wa , romans

Ilość stron: 440

Moja opi­nia: 4,5 / 5 

 

Ach ! Jak cudow­nie było prze­nieść się do Pary­ża, Nowe­go Yor­ku, do Rio… Poczuć luk­sus fran­cu­skich domów mody…

FABUŁA

“Kraw­co­wa z Pary­ża” to opo­wieść doj­rza­łej już kobie­ty o swo­im burz­li­wym życiu. Kobie­ta ta szy­ku­je się na waż­ne, a w jej opo­wie­ści dzie­je się magia. Jej mło­dość zaczy­na się w cza­sach II woj­ny świa­to­wej. Jako mło­da dziew­czy­na nie mia­ła wspar­cia ze stro­ny mat­ki i ojca… Co wię­cej! Jej ojciec sam wepchnął ja w ręce gwałciciela!

Rosa ucie­ka z Tyro­lu do Pary­ża, a tam sta­je się muza same­go Dio­ra, któ­ry roz­po­czy­na swo­ją karie­rę. U jego boku Rosa doj­rze­wa, nabie­ra pew­no­ści sie­bie, pozna­je swo­je­go przy­szłe­go męża, ale nie­ste­ty jej prze­szłość nie daje o sobie zapo­mnieć… Luk­sus i bogac­two jakim się ota­cza nie zwró­cą jej miło­ści utra­co­ne­go dziecka .

PODSUMOWANIE

Zosta­łam zauro­czo­na tą książ­ką! Rosa wywie­ra w czy­tel­ni­ku nie­zwy­kłą atmos­fe­rę tajem­ni­czo­ści i intym­no­ści, głów­nie przez to bez­po­śred­nie zwra­ca­nie się do czy­tel­ni­ka ma che­re... Po raz pierw­szy spo­tka­łam się z takim okre­śle­niem w książce .

Popa­da­łam w zadu­mę po prze­czy­ta­niu… A zakoń­cze­nie wywo­ła­ło we mnie wzru­sze­nie i radość w ser­cu , bo bar­dzo polu­bi­łam się z Rosą, głów­ną boha­ter­ką. A spo­tka­nie, na któ­re się szy­ko­wa­ła było rze­czy­wi­ście tym naj­waż­niej­szym w jej życiu.

Przy­znam, że trosz­kę oba­wia­łam się tej książ­ki, bo myśla­łam że będzie to typo­wo histo­rycz­na, a za taki­mi książ­ka­mi nie prze­pa­dam. Jak­że się pomy­li­łam! Książ­ka ma w sobie wie­le wąt­ków z histo­rii, ale tak ide­al­nie dopa­so­wa­nych do cało­ści , że wręcz bez nich ta książ­ka nie była­by tak nie­zwy­kle kobie­ca ‚peł­na nostal­gii i dojrzałości.

“Podob­nie jak chleb rodzi­na jest isto­tą życia”

Pre­mie­ra 10.11.2021

Za moż­li­wość prze­czy­ta­nia i zre­cen­zo­wa­nia dzię­ku­ję Wydaw­nic­twu Otwar­te oraz Autor­ce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.