“SUKCESJA” JOANNA DULEWICZ

“Sukcesja”

Autor: Joan­na Dulewicz

Wydaw­nic­two: Czwar­ta Strona

Gatu­nek: kry­mi­nał, sen­sa­cja, thriller

Ilość stron: 448

Moja oce­na: 8/10

 

FABUŁA

Sylwia Blosh organizuje przyjęcie dla swojej rodziny i przyjaciół, podczas którego ma dojść do podziału jakiegoś spadku. Zebrani sami do końca nie są pewni tego spotkania. W trakcie stowarzyszenia zostaje zamordowana jedna osoba, Tomasz Wilecki. Mimo, że dworek jest pilnie strzeżony i szybko można byłoby trafić na zabójcę, okazuje się że to nie jest takie proste, a wydarzenia z przeszłości, mocno zaburzają sprawę śledczych.

 
“Sukcesja” to idealnie przedstawiona relacja syna i matki. Matki, która nie chcąc popełnić błędów swoich rodziców, którzy wychowywali ją w sztywnych ramach zakazów i nakazów ‚chciała być lepszym rodzicem, chciała być blisko swojego Syna, wszystko o nim wiedzieć, pomagać mu w życiowych wyborach, także tych sercowych i stale okazywać mu czułość. Ale czy to na pewno było pozostawienie mu swobody? Czy raczej mentalne ubezwłasnowolnienie własnego dziecka? I do czego to doprowadziło? Dowiecie się z tej książki 

PODSUMOWANIE

Ze względu na to, że ten thriller ma prawie 450 stron , to obawiałam się, że fabuła będzie się ciągnąć jak przysłowiowe “flaki z olejem”. Jednak bardzo pozytywnie zostałam zaskoczona! Wątki są tak doprecyzowane, że wyjawienie jednej tajemnicy wiąże się z kolejną… Kończąc jeden rozdział nie możesz się powstrzymać, żeby nie zacząć kolejnego. Książkę jednak radziłabym czytać w pełnym skupieniu , zwłaszcza na początku, bo napotkamy w niej bardzo dużo nazwisk, które w dalszej części będą ze sobą mocno powiązane. 
••
Książka ta to thriller psychologiczny, ale ja zaliczyłabym go po troszku do kryminałów. I jak za takimi nie przepadam, tak “Sukcesje” czytało mi się bardzo dobrze. Wszystko zostało barwnie opisane. Oczami wyobraźni byłam w willi Aleksandrowiczów obok bohaterów książki. I wraz z nimi próbowałam trafić na ślad winnego zabójcy Tomasza Wileckiego.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona oraz Autorce Joannie Dulewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.